Manciniemu puściły nerwy

2010-03-25

Szkoleniowcowi Manchesteru City Roberto Manciniemu puściły nerwy w środowym meczu ligowym przeciwko Evertonowi. Włoch rzucił się na swojego odpowiednika z zespołu rywali Davida Moyesa, aby odebrać mu piłkę.

Działo się to w końcówce spotkania, kiedy "The Citizens" przegrywali 0:2.

W trakcie doliczonego już czasu gry, trener gości Moyes złapał piłkę przy linii bocznej boiska i próbował ją przytrzymać, aby dokonać zmiany. To wyprowadziło z równowagi Manciniego, który siłą wyrwał mu piłkę i odrzucił swojemu zawodnikowi. Obaj panowie skoczyli sobie do gardeł, ale rozłączył ich arbiter techniczny. Natomiast sędzia główny wysłał ich na trybuny.

"Nie jestem agresywny. Próbowałem jedynie zabrać piłkę, ponieważ było jeszcze pięć minut do końca meczu. Rozmawiałem już z Davidem i jeśli popełniłem błąd, to przepraszam" - powiedział Mancini.

Po przegranym meczu z Evertonem 0:2, Manchester City zajmuje piąte miejsce i traci do czwartego Tottenhamu dwa punkty. (PAP)



» powrót

Weekend w Londynie

Najlepsza Muzyka na Weekend



email:
imię:
wiadomość:
 
Na koncert którego artysty chciałbyś się wybrać w Londynie
Kayah
Sylwia Grzeszczak
Maryla Rodowicz
Mezo
Afromental

    


pozostałe sondy