
2010-01-31

John Terry, który stał się negatywnym bohaterem prasy bulwarowej, strzelił zwycięską bramkę dla Chelsea Londyn w wygranym 2:1 wyjazdowym meczu ligowym z Burnley. Londyńczycy zwiększyli do czterech punktów przewagę nad Manchesterem United, który w niedzielę również walczyć będzie na wyjeździe, ale ze znacznie trudniejszym rywalem - Arsenalem.
Od piątku Terry nie ma spokoju. Brytyjskie bulwarówki rozpisują się o jego pozamałżeńskim romansie z dziewczyną... kolegi z drużyny Wayne'a Bridge'a. Tabloid "The Sun", a nawet bardziej poważny "The Daily Telegraph" zażądały, by Terry, mąż i ojciec dwójki dzieci, zrzekł się opaski kapitana reprezentacji Anglii. Głos zabrał też sam Bridge, który w oświadczeniu dla mediów wyjaśnił, że ze swoją francuską przyjaciółką rozstał się pod koniec 2009 roku.
Terry rozegrał całe spotkanie, a w 83. minucie strzelił głową zwycięskiego gola. Nie okazał jednak żadnej radości, kryjąc twarz w dłoniach. Dla Bridge'a zabrakło miejsca nawet na ławce rezerwowych.
"To prawdziwy profesjonalista" - komplementował Terry'ego drugi trener Chelsea Ray Wilkins na antenie stacji ESPN. (PAP)
» powrót

| Byle do Rana Najlepsza Muzyka na Noc |






pozostałe sondy




