
2010-01-26

Policyjna akcja przeciwko nożownikom nic nie daje – twierdzi profesor Marian Fitzgerald z Kent University.
Kryminolog przeanalizowała najnowsze statystki i doszła do wniosku, że losowe zatrzymywanie i przeszukiwanie ludzi na ulicy jest nieskuteczne.Przykład? Przez ostatnie pół roku w Southwark ilość ataków z użyciem noża wzrosła o prawie 9 procent, a policjanci przeszukali w tym czasie 9,5 tysiąca ludzi. Alex Deane z organizacji Big Broher Watch zajmującej się ochroną praw obywatelskich potwierdza: zatrzymania nic nie dają.
"Te przeszukania nie chronią przed czymkolwiek. Ich jedyna funkcja to zastraszanie ludzi i pozwolenie urzędnikom na naruszenie naszej prywatnosći. Ale nieskuteczność to nie jedyny zarzut, bo taktyka narusza fundamentalne prawa mieszkańców kraju.To okropne odwrócenie relacji między jednostką a państwem, gdy to ostatnie może zatrzymać nas bez powodu, sprawdzić dokumenty, przeszukać i przepytać" – mówi Deane.
Tymczasem ratusz broni operacji: twierdzi, że od czasu jej rozpoczęcia policja zarekwirowała osiem tysięcy noży. „To musiało dać pozytywny efekt” - powiedział BBC komisarz ds. policji.
» powrót

| Weekend w Londynie Najlepsza Muzyka na Weekend |






pozostałe sondy




