
2010-01-26

To koniec kryzysu na Wyspach. Opublikowane dziś dane napawają optymizmem.
Dla brytyjskiego ministra finansów zakupy w supermarkecie wiązały się ostatnio ze stresem. Alistair Darling opowiadał gazecie Sunday Times, że ludzie zaczepiali go i wylewali przed nim swoje żale. Być może teraz przestaną, bo brytyjska gospodarka wreszcie ruszyła.
W ostatnim kwartale minionego roku PKB wzrosło o jedną dziesiątą procenta, a przez ostatnie 18 miesięcy tylko się kurczyła. Publikowane dziś przez Narodowe Biuro Statystyczne dane bardzo przydadzą się Laburzystom. W końcu niedługo wybory, a teraz mogą się pochwalić wyprowadzeniem kraju z kryzysu. Opozycja może jednak twierdzić, że lewicy zajęło to za dużo czasu - Niemcy i Francuzi mogli otwierać szampana już pół roku temu.
Tymczasem Alistair Darling jest ostrożny i ostrzega, że gospodarka wciąż jest jeszcze bardzo krucha. „Sytuacja jest wciąż niepewna” - mówił niedzielnemu wydaniu Timesa.
» powrót

| Weekend w Londynie Najlepsza Muzyka na Weekend |






pozostałe sondy




